Historia Pilatesa bardzo często kończy się na nazwisku jego twórcy – Josepha Pilatesa. Tymczasem prawdziwa droga tej metody zaczęła się dopiero po jego śmierci. Bez formalnych szkół, certyfikatów i spisanej metody nauczania Pilates mógł po prostu… zniknąć.
To, że dziś znamy klasyczny Pilates, zawdzięczamy grupie bezpośrednich uczniów Josepha i Clary Pilates – tzw. Pilates Elders. Wśród nich jedna postać wyróżnia się szczególnie.
Romana Kryzanowska – uczennica, nauczycielka, opiekunka studia i najważniejsza strażniczka oryginalnego przekazu.
Joseph Pilates nie stworzył systemu szkoleń nauczycielskich w dzisiejszym rozumieniu. Nie było:
programów certyfikacyjnych,
egzaminów,
podręczników metody.
Uczenie się Pilatesa polegało na wieloletniej praktyce w studiu, obserwacji pracy z klientami i bezpośrednim kontakcie z Josephem oraz Clarą. Wiedza była przekazywana ustnie, poprzez korekty, doświadczenie i codzienną pracę.
Dlatego po śmierci Josepha w 1967 roku los metody zależał wyłącznie od jego uczniów.
Romana Kryzanowska (1923–2013) była amerykańską instruktorką Pilatesa polskiego pochodzenia. Urodziła się w Farmington w stanie Michigan. Jej nazwisko i rodzinne korzenie wskazują na pochodzenie z Europy Środkowo-Wschodniej, jednak całe życie zawodowe spędziła w Stanach Zjednoczonych.
Dorastała w domu, w którym sztuka i ruch były codziennością – jej ojciec był artystą malarzem. To środowisko naturalnie skierowało ją w stronę baletu i pracy z ciałem.
Romana kształciła się w School of American Ballet w Nowym Jorku, jednej z najważniejszych szkół baletowych na świecie, prowadzonej przez George’a Balanchine’a. Jej kariera zapowiadała się obiecująco – do momentu, gdy doznała poważnej kontuzji kostki.
W tamtych czasach oznaczało to często koniec kariery tanecznej. Balanchine skierował ją jednak do Josepha Pilatesa, który był znany w środowisku tancerzy jako osoba potrafiąca „naprawić ciało” bez operacji.
Ćwiczenia Contrology:
przywróciły jej sprawność,
wzmocniły ciało,
pozwoliły wrócić do tańca.
Dla Romany był to moment przełomowy – nie tylko fizyczny, ale i życiowy.
Romana zaczęła regularnie ćwiczyć w studiu przy 939 Eighth Avenue w Nowym Jorku. Z czasem stała się jedną z najbardziej zaufanych osób Josepha Pilatesa. Asystowała mu w pracy, obserwowała setki lekcji i uczyła się pełnego repertuaru ćwiczeń – zarówno na macie, jak i na sprzęcie.
W relacjach historycznych podkreśla się, że:
miała wyjątkowe „oko” do ruchu,
potrafiła natychmiast zauważyć błąd,
była niezwykle precyzyjna w korektach.
W środowisku mówiło się, że jeśli Joseph nie był obecny w studiu, Romana była jego przedłużeniem.
W 1944 roku Romana wyszła za mąż i przeprowadziła się do Peru, gdzie spędziła około 14 lat. Choć na pewien czas zniknęła z nowojorskiej sceny Pilatesa, nie zerwała więzi z metodą.
W Peru:
nadal praktykowała Pilates,
uczyła w kameralnym gronie,
pozostawała w kontakcie z Josephem i Clarą Pilates.
To ważny okres, który pokazuje, że jej związek z metodą nie był chwilowy ani zawodowy – był głęboko osobisty.
Po powrocie do USA Romana ponownie zaangażowała się w pracę w oryginalnym studiu. Po śmierci Josepha w 1967 roku, a następnie Clary, studio znalazło się w trudnym momencie.
Właśnie wtedy Romana Kryzanowska:
przejęła prowadzenie studia,
stała się główną nauczycielką,
wzięła na siebie odpowiedzialność za przekaz metody.
Nie próbowała jej zmieniać ani „unowocześniać”. Jej celem było zachowanie tego, czego nauczył ją Joseph Pilates.
Romana była znana z wymagającego, bezpośredniego stylu. Nie interesował jej Pilates jako:
lekki stretching,
moda fitness,
uproszczona forma ruchu.
Dla niej Pilates był:
systemem,
logiczną sekwencją,
metodą opartą na kontroli i koncentracji.
Uważała, że:
kolejność ćwiczeń ma znaczenie,
sprzęt nie „ułatwia”, tylko uczy,
nauczyciel odpowiada za jakość pracy ucznia.
Wraz z córką Sari Mejia Santo Romana współtworzyła formalny system szkoleniowy znany jako Romana’s Pilates. Program ten stał się jednym z fundamentów klasycznego nurtu Pilatesa na świecie.
Jej uczniowie otwierali studia w:
Stanach Zjednoczonych,
Europie,
Ameryce Południowej,
Azji.
Dzięki temu klasyczny Pilates przetrwał jako wyraźny, odrębny nurt, a nie tylko historyczna wersja ćwiczeń.
Joseph Pilates był wizjonerem.
Romana Kryzanowska była strażniczką tej wizji.
Bez niej:
wiele oryginalnych ćwiczeń mogłoby zostać zapomnianych,
praca na sprzęcie mogłaby zostać uproszczona,
Pilates mógłby stracić swoją tożsamość.
Dzięki niej klasyczny Pilates istnieje dziś jako metoda wymagająca, precyzyjna i głęboko osadzona w historii.